Colmi P9 to jeden z tych zegarków, które kupuje się „żeby zobaczyć, co za te pieniądze da się dostać”. Za kwotę oscylującą wokół 109–139 zł (zależnie od promocji) dostajemy zegarek, który na pierwszy rzut oka wygląda na urządzenie warte trzykrotnie więcej.
Przetestowałem czarną wersję Colmi P9 przez ponad 5 tygodni. Oto szczera recenzja.
Wygląd i jakość wykonania
Już na samym początku Colmi P9 robi wrażenie. Czarny, matowy kolor w połączeniu ze stalową ramką i dużym okrągłym ekranem sprawia, że zegarek wygląda na znacznie droższy niż jest w rzeczywistości.
Na ręce leży dobrze – waży zaledwie 38 gramów z paskiem. Pasek silikonowy jest przeciętnej jakości, ale wygodny. Szybko się brudzi, szczególnie przy czarnym kolorze. Koperta jest dość gruba (11,8 mm), ale dzięki zaokrąglonym krawędziom nie wbija się w nadgarstek.
Porównując do wyglądu, Colmi P9 bije na głowę większość zegarków w cenie poniżej 200 zł. Wygląda jak smartwatch za 400–500 złotych.
Ekran
Colmi P9 został wyposażony w 1,3-calowy ekran TFT o rozdzielczości 240 × 240 pikseli. W codziennym użytkowaniu ekran jest czytelny w pomieszczeniach, jednak na zewnątrz w pełnym słońcu jego widoczność jest ograniczona.
Kolory są poprawne, choć wyraźnie słabsze niż w ekranach AMOLED – czerń nie jest tak głęboka, a kontrast niższy. Do dyspozycji mamy kilkadziesiąt tarcz w aplikacji Da Fit, w tym kilka nowoczesnych. Możliwość ustawienia własnego zdjęcia jako tła to dodatkowy plus.
Bateria i ładowanie
Producent deklaruje aż 10 dni pracy. W praktyce wygląda to następująco:
- Przy włączonych pomiarach co 10 minut i powiadomieniach: 6–7 dni
- Przy oszczędnym użytkowaniu: nawet 8–9 dni
- Przy ciągłym pomiarze tętna: spada do 4–5 dni
Bateria 300 mAh ładuje się dość szybko – pełna ładowanie zajmuje około 1,5 godziny przez magnetyczną ładowarkę.
Funkcje i aplikacja
Mimo niskiej ceny, Colmi P9 oferuje zestaw funkcji, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane dla premium urządzeń:
- Pomiar tętna – całodobowy monitoring z zapisem historii
- Monitoring snu – śledzenie faz snu i jakości wypoczynku
- Pomiar ciśnienia krwi – funkcja orientacyjna, nie do celów medycznych
- Pomiar natlenienia krwi (SpO2) – przydatny do ogólnej oceny kondycji
- Licznik kroków i spalonych kalorii
- Przypomnienie o aktywności – motywuje do regularnego ruchu
Dostępnych jest kilkanaście trybów sportowych, w tym bieganie, chodzenie, jazda na rowerze, wspinaczka czy pływanie. Warto jednak pamiętać, że zegarek nie posiada wbudowanego GPS – trasy są rejestrowane na podstawie GPS telefonu.
Dokładność pomiarów jest przyzwoita jak na tę półkę cenową. Nie zastąpi profesjonalnego sprzętu medycznego, ale do ogólnego monitorowania zdrowia w zupełności wystarcza.
Wszystko działa przez popularną aplikację Da Fit (tę samą, co w dziesiątkach innych tanich zegarków z AliExpress).
Szczera ocena dokładności pomiarów
Tu niestety wychodzi budżetowy charakter urządzenia.
Pomiar tętna jest tylko orientacyjny. Podczas spokojnego spaceru jeszcze daje radę, ale przy intensywnym treningu (bieganie, siłownia) wyniki są dalekie od ideału – różnice sięgają nawet 15–20 uderzeń na minutę w porównaniu z Garminem i Apple Watch.
SpO2 jest jeszcze mniej wiarygodny. Sen mierzy podstawowe parametry, ale fazy snu interpretuje dość słabo.
Colmi P9 nadaje się więc do śledzenia ogólnej aktywności i motywacji, ale nie do poważnego treningu czy monitorowania zdrowia.
Codzienne użytkowanie
Codzienne funkcjonowanie zegarka jest w porządku. Powiadomienia przychodzą szybko, wibracje są wyczuwalne. Jasność ekranu można regulować manualnie. Brakuje jednak opcji Always On Display (tylko podniesienie nadgarstka).
Wodoodporność IP67 pozwala na mycie rąk i deszcz, ale pływanie w basenie nie jest zalecane.
Dla kogo jest Colmi P9?
Colmi P9 to idealny wybór dla:
- Osób, które chcą mieć „coś na ręku”, co wygląda dobrze i nie kosztuje fortuny
- Nastolatków
- Osób starszych, które chcą podstawowe powiadomienia i pomiar kroków
- Kogoś, kto kupuje pierwszy smartwatch i nie chce wydawać dużo
Jeśli poważnie trenujesz lub zależy Ci na dokładnych pomiarach – lepiej dołożyć pieniądze i kupić coś z wyższej półki (np. Huawei Watch GT 5, Xiaomi Watch S3 lub Amazfit GTS 4 Mini).
Podsumowanie
Colmi P9 (Czarny) to jeden z lepiej wyglądających zegarków w kategorii poniżej 150 zł. Dostajesz zaskakująco dużo stylu i przyzwoitą baterię, ale musisz pogodzić się ze słabą jakością pomiarów i budżetowym charakterem urządzenia.
Ocena końcowa: 6.8/10
Dobry stosunek ceny do wyglądu, ale nie oczekuj cudów w zakresie dokładności.
FAQ – Colmi P9
Czy Colmi P9 jest wodoodporny?
Zegarek posiada klasę ochrony IP67, co oznacza odporność na zachlapania i pot. Nie zaleca się jednak pływania ani kąpieli z zegarkiem.
Z jakimi telefonami współpracuje Colmi P9?
Zegarek działa z urządzeniami Android (wersja 4.4 i nowsze) oraz iOS (wersja 9.0 i nowsze) za pośrednictwem aplikacji Da Fit.
Czy można zmieniać tarcze zegarka?
Tak, aplikacja Da Fit oferuje dziesiątki darmowych tarcz do wyboru. Można również ustawić własne zdjęcie jako tło.
Czy Colmi P9 mierzy ciśnienie dokładnie?
Pomiar ciśnienia ma charakter orientacyjny i nie powinien być traktowany jako wartość medyczna. Do dokładnych pomiarów zaleca się użycie certyfikowanego ciśnieniomierza.
Jak sparować zegarek z telefonem?
Wystarczy pobrać aplikację Da Fit, włączyć Bluetooth w telefonie i zeskanować kod QR wyświetlony na zegarku. Cały proces trwa około minuty.
Czy zegarek ma funkcję rozmów telefonicznych?
Nie, Colmi P9 nie posiada głośnika ani mikrofonu. Można jedynie odrzucać połączenia lub wyciszać dzwonek.
Chcesz, żebym przygotował wersję porównawczą (np. Colmi P9 vs Huawei Watch GT 5 lub Colmi P9 vs Q9 Pro)? Daj znać w komentarzu.
Recenzja powstała na podstawie 5-tygodniowego testu Colmi P9 w kolorze czarnym.

